
ŚLAD / REZONANS
Trylogia języka pogranicza. Eksploracja „pudlaśkiej movy” oraz tradycji muzycznych Podlasia – obszaru, w którym przenikają się wpływy polskie, białoruskie i ukraińskie – poprzez biały śpiew, tradycyjne instrumenty i nowoczesne techniki elektroakustyczne.

Projekt „Ślad / Rezonans” poświęcony jest tradycjom wokalnym pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy. Łączy dokumentację kultury niematerialnej, współczesną kompozycję dźwiękową oraz praktyki elektroakustyczne, pokazując, że tradycyjne pieśni mogą nadal funkcjonować jako żywa część współczesnej kultury.
„Ślad / Rezonans” wyrasta z pracy z głosem, „pudlaśką movą”, białym śpiewem, pieśniami przekazywanymi ustnie, praktykami obrzędowymi oraz współczesnymi technikami elektroakustycznymi. Projekt rozwija doświadczenia rozpoczęte przy albumie „TOŃ” Antoniny Car i Niczos, poszerzając je o szerszy krajobraz pogranicza PL–BY–UA: Podlasie, Polesie, tradycje ukraińskie i białoruskie, lokalne warianty językowe oraz pamięć zapisaną w głosie.
To nie jest projekt o tradycji rozumianej jako zamknięty repertuar. „Ślad / Rezonans” traktuje pieśń, język i głos jako żywą materię — coś, co może nadal działać w nagraniu, w ciele, w słuchaniu i we współczesnej praktyce dźwiękowej.
Rezultaty projektu
Projekt „Ślad / Rezonans” połączył działania artystyczne, dokumentacyjne i edukacyjne związane z tradycjami wokalnymi pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.
W ramach projektu powstały dwa autorskie albumy inspirowane białym śpiewem, praktykami wokalnymi regionu oraz współczesną pracą z dźwiękiem. Opracowano również teksty pieśni wraz z tłumaczeniami na język polski i angielski oraz komentarzami kontekstowymi dotyczącymi źródeł i tradycji wykorzystanych w nagraniach.
Podsumowanie merytoryczne
Niniejsze opracowanie poświęcone jest warstwie tekstowej utworów powstałych w ramach projektu „Ślad / Rezonans”. Jego celem jest udostępnienie tekstów, przekładów oraz komentarzy kontekstowych w sposób, który pozwala odbiorcom zrozumieć nie tylko podstawowe znaczenie słów, lecz także ich związek z tradycją ustną, lokalnymi wariantami językowymi, symboliką pieśniową i współczesnym opracowaniem dźwiękowym.
Praca nad tekstami została potraktowana jako część dokumentacyjnego, badawczego i popularyzatorskiego wymiaru projektu. Nie chodziło wyłącznie o przepisanie słów ani o ich techniczne przełożenie na język polski i angielski. Istotne było rozpoznanie, z jakiego porządku kulturowego wyrastają poszczególne frazy, jakie funkcje mogły pełnić w tradycyjnym repertuarze oraz w jaki sposób zmieniają swoje znaczenie, gdy zostają przeniesione do współczesnej praktyki kompozycyjnej.
Punktem wyjścia są pieśni, głosy i motywy wywiedzione z tradycji wokalnych pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy — obszaru, w którym języki, religie, melodie, intonacje i praktyki obrzędowe przez stulecia współistniały, przenikały się i pozostawały w lokalnych wariantach. Szczególne znaczenie ma tu Podlasie oraz związana z nim „pudlaśka mova”, ale perspektywa projektu obejmuje również szerszy krajobraz kulturowy: Polesie, Podole, Karpaty, tradycje ukraińskie, białoruskie oraz kurpiowskie.
W tym ujęciu tekst pieśni nie jest traktowany jako zamknięty, jednolity zapis. Tradycyjny repertuar wokalny funkcjonuje często w wielu wariantach: regionalnych, rodzinnych, wykonawczych, językowych i sytuacyjnych. Ta wariantywność nie jest błędem ani przeszkodą, lecz jedną z podstawowych cech przekazu ustnego. Pieśń żyje poprzez powtarzanie, zapamiętywanie, zmianę, skrót, przesunięcie i lokalne brzmienie. Dlatego opracowanie tekstów wymagało zachowania form gwarowych, pogranicznych i śpiewanych tam, gdzie niosą one sens kulturowy lub brzmieniowy.
Szczególne znaczenie ma tutaj głos. Głos nie jest wyłącznie nośnikiem tekstu, ale także śladem obecności. Przechowuje miejsce, ciało, oddech, napięcie, sposób wypowiadania świata i relację między osobą śpiewającą a wspólnotą. W tradycjach wschodniosłowiańskich oraz pogranicznych sposób prowadzenia frazy, ornament, intonacja, siła emisji i surowość brzmienia są równie ważne jak samo znaczenie słów. Tekst i głos pozostają nierozdzielne.
Z tego powodu tłumaczenia na język polski i angielski zostały przygotowane jako przekłady literackie i interpretacyjne, a nie jako mechaniczne odpowiedniki słowo po słowie. W pieśniach tradycyjnych znaczenie często wynika z powtórzenia, rytmu, obrazu, symbolu i skrótu. Dosłowność mogłaby spłaszczyć ich sens, zwłaszcza tam, gdzie fraza działa bardziej jako obraz lub gest niż jako linearna wypowiedź. Przekład powinien więc zachować podstawowe znaczenie, ale także napięcie, prostotę, powtarzalność i emocjonalną gęstość oryginału.
W analizowanych tekstach powracają obrazy charakterystyczne dla tradycyjnej symboliki ludowej: rzeka, źródło, morze, ptak, drzewo, ścieżka, pole, matka, dziewczyna, ukochany, grób, świt, zima, powrót, utrata i przejście. Obrazy te nie pełnią funkcji dekoracyjnej. Są sposobem mówienia o doświadczeniach granicznych: żałobie, rozstaniu, miłości, inicjacji, zmianie pory roku, zagubieniu drogi, utracie domu, pamięci rodzinnej i wspólnotowej.
Ważna jest również logika pogranicza. W tekstach i ich wariantach widoczne są bliskości fonetyczne, melodyczne i obrazowe między repertuarami różnych regionów. Te same motywy mogą krążyć między językami i miejscami, zmieniając formę, ale zachowując rdzeń emocjonalny. Pieśń żałobna może łączyć rzekę, matkę i obcą ziemię; pieśń wiosenna — ptaka, świt i powrót; pieśń miłosna — noc, księżyc, pole i społeczny osąd; pieśń wodna — źródło, most, rzekę i śmierć ukochanego. Właśnie ta sieć powtórzeń i przesunięć pokazuje, że tradycja nie jest pojedynczym źródłem, ale żywym układem relacji.
Opracowanie tekstów obejmuje więc kilka poziomów. Pierwszym jest ustalenie możliwie czytelnej wersji warstwy słownej, zgodnej z materiałem wykonawczym i charakterem pieśni. Drugim jest przekład na język polski i angielski. Trzecim jest komentarz kontekstowy, wskazujący możliwe źródła inspiracji, funkcję pieśniową, region, symbolikę oraz charakter użytego repertuaru. Celem nie jest zamknięcie interpretacji, lecz stworzenie narzędzia, które pozwala odbiorcy wejść głębiej w sens materiału.
Ważne jest przy tym rozróżnienie między tekstem źródłowym a współczesnym opracowaniem. Utwory nie są prostymi rekonstrukcjami pieśni tradycyjnych. Wykorzystują pieśni, warianty, motywy i obrazy jako materiał żywy, który może zostać przepisany przez współczesną kompozycję, pracę z barwą, repetycją, edycją, przestrzenią i strukturą. Tekst pozostaje śladem źródła, ale nie funkcjonuje już wyłącznie jako dokument etnograficzny. Staje się częścią nowej formy artystycznej.
Słowo „ślad” można tu rozumieć jako odcisk obecności: coś, co pozostaje czytelne mimo przesunięcia, przetworzenia lub zmiany kontekstu. Śladem może być fragment frazy, powracający refren, lokalna forma językowa, archaiczny obraz, sposób zwracania się do matki, ptaka, rzeki czy ziemi. Śladem jest także głos, który przechowuje pamięć miejsca nawet wtedy, gdy pieśń zostaje przeniesiona do innego środowiska brzmieniowego.
Abstrakcyjne tytuły utworów tworzą dodatkową warstwę tego procesu. Nie zastępują tytułów źródłowych pieśni i nie próbują ich wyjaśniać. Działają raczej jak nazwy nowych form, powstałych na styku materiału tradycyjnego i współczesnej kompozycji. Ich brzmienia uruchamiają skojarzenia z zorzą, księżycowością, snem, welonem, żarem, wodą, drzewem, solą i przemianą — obrazami obecnymi lub ukrytymi w tekstach, ale przepisanymi na własny, niejednoznaczny język projektu.
W tym sensie przygotowane tłumaczenia nie są dodatkiem do nagrań, lecz integralną częścią ich udostępnienia. Pozwalają odbiorcom polsko- i anglojęzycznym zobaczyć, że za warstwą brzmieniową stoją konkretne tradycje, obrazy i znaczenia: matczyna żałoba, wiosenne przebudzenie, ptasi powrót, niemożność powrotu do domu, miłość poddana spojrzeniu wspólnoty, rytuał szczodrego wieczoru, drzewo jako znak życia, zimna woda jako granica między miłością a stratą.
Opracowanie tekstów wzmacnia tym samym edukacyjny, badawczy i popularyzatorski wymiar projektu. Umożliwia kontakt z repertuarem nie tylko poprzez słuchanie, ale także poprzez język, przekład i komentarz. Pokazuje, że tradycyjne pieśni pogranicza nie są wyłącznie dziedzictwem przeszłości, lecz materiałem, który nadal może pracować: w pamięci, w głosie, w relacjach między językami i we współczesnej sztuce dźwięku.
Materiały zostały przygotowane do publikacji online jako teksty towarzyszące nagraniom: w wersji oryginalnej, w przekładzie polskim i angielskim oraz z komentarzem kontekstowym. W ten sposób realizują założenie projektu dotyczące tłumaczeń tekstów i ich udostępnienia w formie cyfrowej, wspierając dostępność, dokumentację oraz trwałość rezultatów.
Niniejsze opracowanie tekstów, tłumaczeń i komentarzy kontekstowych stanowi materiał towarzyszący publikacji nagrań powstałych w ramach projektu „Ślad / Rezonans”, realizowanego w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej – NextGenerationEU.
Materiał ma charakter dokumentacyjno-popularyzatorski i został przygotowany jako tekst towarzyszący publikacji nagrań. Nie jest publikacją naukową.
Album I – Ślad / Imprint
Pierwszy album projektu „Ślad / Rezonans” pracuje z tradycją jako żywą materią dźwiękową. Jego punktem wyjścia są pieśni, głosy, języki i motywy pochodzące z pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy — przestrzeni, w której kultura nigdy nie układała się w czyste, zamknięte kategorie. Mowa, melodia, obrzęd, pamięć rodzinna i lokalna wymowa przez stulecia przechodziły tu przez granice, domy, wsie, migracje i kolejne doświadczenia historyczne.
„Ślad” skupia się na tym, co pieśń przenosi przez czas: frazie, intonacji, rytmie powtórzenia, ornamentyce, napięciu głosu, lokalnym akcencie i pamięci miejsca. Materiał tradycyjny staje się punktem zapalnym dla nowych form — gęstych, warstwowych, budowanych przez edycję, przetwarzanie, pracę z barwą, dramaturgię i świadome przesuwanie źródła w stronę współczesnej praktyki dźwiękowej.
W centrum pozostaje głos. Jest nośnikiem słów, ale także śladem obecności: ciała, oddechu, pochodzenia, relacji rodzinnej i wspólnotowej. Głos pamięta więcej niż tekst. Przenosi sposób prowadzenia frazy, surowość emisji, miękkość języka lokalnego, szorstkość archaicznej melodii, fizyczny ciężar wypowiedzenia. Album bada właśnie tę fizyczność pieśni — jej puls, fakturę, nacisk i zdolność do zachowywania pamięci nawet wtedy, gdy zostaje przeniesiona do innego języka brzmieniowego.
Istotna jest sama warstwa językowa. Mowa podlaska, białoruskie i ukraińskie warianty pieśniowe, formy gwarowe, pograniczne i śpiewane funkcjonują tu jako materiał muzyczny. Słowo znaczy, ale działa również rytmicznie, fonetycznie, niemal perkusyjnie. Może być sensem, fakturą, gestem, załamaniem oddechu albo powracającą cząstką melodii. W napięciu między językiem a dźwiękiem, tekstem a barwą, źródłem a przetworzeniem album znajduje swoją główną energię.
„Ślad” porusza się po krajobrazie trójstyku: od Podlasia i „pudlaśkiej movy”, przez białoruskie materiały polesko-pograniczne, pieśni zimowe i liryczne, po ukraińskie pieśni żałobne, wiosenne, obrzędowe i instrumentarium związane z pamięcią regionu. Polski komponent projektu obecny jest jako miejsce spotkania, język pogranicza, kurpiowski trop pieśniowy, środowisko pracy i perspektywa, z której można słuchać wspólnego dziedzictwa bez zawłaszczania go przez jedną narrację.
Ta równowaga jest ważna. Projekt wyrasta z przekonania, że właśnie na styku Polski, Białorusi i Ukrainy możliwa jest rozmowa o dziedzictwie, które nie należy wyłącznie do jednej strony. Pieśni krążą między językami, regionami i rodzinami. Czasem zmieniają słowa, czasem funkcję, czasem melodię, ale zachowują emocjonalny rdzeń: rzekę jako granicę i przejście, ptaka jako powrót, drzewo jako znak życia, wodę jako pamięć i zagrożenie, matkę jako figurę żałoby, dziewczynę jako bohaterkę wspólnotowego spojrzenia, świt jako moment odnowy.
W obecnym kontekście Europy Środkowo-Wschodniej taka praca z tradycją nabiera szczególnego ciężaru. Wobec rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i presji imperialnej, która uderza nie tylko w terytorium, ale także w język, pamięć, ciągłość i lokalne źródła kultury, pieśń staje się czymś więcej niż materiałem artystycznym. Jest sposobem przechowywania relacji z miejscem, rodziną i historią. Głos działa tu jako forma kulturowej odporności: cicha, konkretna, zakorzeniona.
Dlatego „Ślad” nie buduje muzealnej ekspozycji repertuaru. Buduje współczesny świat dźwiękowy z fragmentów, które nadal pracują. Pieśni żałobne, wiosenne, miłosne, szczodrowe, liryczne i narracyjne zostają osadzone w strukturach o własnej dramaturgii: czasem gęstych i przetworzonych, czasem repetytywnych, czasem zawieszonych między melodią a szumem, czasem opartych na cieniu frazy albo powolnym rozpadzie głosu.
Tytułowy ślad oznacza odcisk obecności. Może nim być fragment melodii, wariant językowy, głosowa maniera, rytm zaklęcia, brzmienie bandury, lokalna fraza albo napięcie między dawnym materiałem a współczesnym opracowaniem. Ślad pozostaje czytelny także wtedy, gdy pieśń zostaje rozwarstwiona, przesunięta i wprowadzona w nową strukturę. To obecność źródła w procesie zmiany.
Album działa więc jako opowieść o transformacji bez zerwania ciągłości. O tym, jak tradycja może przejść przez współczesną produkcję, zachowując pamięć miejsca, języka i wspólnotowego doświadczenia. Nie jako dekoracja, cytat ani stylizacja, lecz jako aktywna substancja — zdolna do dalszego życia w głosie, elektronice, instrumencie, przestrzeni i relacji między kulturami.
„Ślad” jest pierwszą częścią projektu, która mówi o pamięci zapisanej w pieśni. O tym, że źródło nie musi pozostać nienaruszone, żeby zachować znaczenie. Może zostać przepisane, rozwarstwione, pogłębione i przeniesione dalej — pod warunkiem, że słucha się go z uwagą.
Abstrakcyjne tytuły utworów tworzą dodatkową warstwę tego procesu. Nie zastępują tytułów źródłowych pieśni i nie próbują ich wyjaśniać. Działają raczej jak nazwy nowych form, powstałych na styku materiału tradycyjnego i współczesnej kompozycji. Ich brzmienia uruchamiają skojarzenia z zorzą, księżycowością, snem, welonem, żarem, wodą, drzewem, solą i przemianą — obrazami obecnymi lub ukrytymi w tekstach, ale przepisanymi na własny, niejednoznaczny język projektu.
Album jest dostępny do odsłuchu w całości w serwisie SoundCloud wraz z pełnymi informacjami o wykonawcach i realizatorach projektu:
Album stanowi jeden z rezultatów projektu „Ślad / Rezonans”, realizowanego w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej – NextGenerationEU.
1 · Zoreval
Opis
„Zoreval” to utwór inspirowany ukraińską pieśnią żałobną z kręgu karpackiego, łączoną w różnych przekazach z tradycją łemkowską lub zakarpacką. Tekst opiera się na dialogu syna z matką: pojawia się przeczucie śmierci w obcym kraju, obraz grobu kopanego przez obcych ludzi oraz matczyna odpowiedź, w której żal zostaje związany z pamięcią ciała i bliskości — „leżałeś na moim sercu”. Współczesny kontekst tej pieśni jest silnie naznaczony doświadczeniem żałoby zbiorowej; źródła ukraińskie wskazują jej szczególne znaczenie po Rewolucji Godności, ale równocześnie podkreślają starsze, ludowe i regionalne warstwy jej obiegu.
| Oryginał UA | PL | EN |
| Гей, плине кача по Тисині, | Hej, płynie kaczę po Tysynie, | Hey, a duckling drifts along the Tysyna, |
| плине кача по Тисині. | płynie kaczę po Tysynie. | a duckling drifts along the Tysyna. |
| Мамко ж моя, не лай мені, | Matko moja, nie przeklinaj mnie, | Mother mine, do not curse me, |
| мамко ж моя, не лай мені. | matko moja, nie przeklinaj mnie. | mother mine, do not curse me. |
| Гей, залаєш ми в злу годину, | Hej, przeklniesz mnie w złą godzinę, | Hey, you may curse me in an evil hour, |
| залаєш ми в злу годину. | przeklniesz mnie w złą godzinę. | you may curse me in an evil hour. |
| Сам не знаю, де погину, | Sam nie wiem, gdzie zginę, | I do not know where I will perish, |
| сам не знаю, де погину. | sam nie wiem, gdzie zginę. | I do not know where I will perish. |
| Гей, погину я в чужім краю, | Hej, zginę ja w obcej ziemi, | Hey, I will perish in a foreign land, |
| погину я в чужім краю. | zginę ja w obcej ziemi. | I will perish in a foreign land. |
| Хто ж ми буде брати яму? | Kto mi wtedy wykopie grób? | Who will dig my grave for me? |
| Хто ж ми буде брати яму? | Kto mi wtedy wykopie grób? | Who will dig my grave for me? |
| Гей, виберут ми чужі люди, | Hej, wykopią go obcy ludzie, | Hey, strangers will dig it for me, |
| виберут ми чужі люди. | wykopią go obcy ludzie. | strangers will dig it for me. |
| Ци не жаль ти, мамко, буде? | Czy nie będzie ci mnie żal, matko? | Will you not grieve for me, mother? |
| Ци не жаль ти, мамко, буде? | Czy nie będzie ci mnie żal, matko? | Will you not grieve for me, mother? |
| Гей, якби ж мені, синку, не жаль, | Hej, jakże miałoby mi nie być żal, synku, | Hey, how could I not grieve, my son, |
| якби ж мені, синку, не жаль. | jakże miałoby mi nie być żal. | how could I not grieve. |
| Ти ж на моїм серцю лежав, | Przecież leżałeś na moim sercu, | You lay upon my heart, |
| ти ж на моїм серцю лежав. | przecież leżałeś na moim sercu. | you lay upon my heart. |
| Гей, плине кача по Тисині, | Hej, płynie kaczę po Tysynie, | Hey, a duckling drifts along the Tysyna, |
| плине кача по Тисині. | płynie kaczę po Tysynie. | a duckling drifts along the Tysyna. |
Oryginał UA
Гей, плине кача по Тисині,
плине кача по Тисині.
Мамко ж моя, не лай мені,
мамко ж моя, не лай мені.
Гей, залаєш ми в злу годину,
залаєш ми в злу годину.
Сам не знаю, де погину,
сам не знаю, де погину.
Гей, погину я в чужім краю,
погину я в чужім краю.
Хто ж ми буде брати яму?
Хто ж ми буде брати яму?
Гей, виберут ми чужі люди,
виберут ми чужі люди.
Ци не жаль ти, мамко, буде?
Ци не жаль ти, мамко, буде?
Гей, якби ж мені, синку, не жаль,
якби ж мені, синку, не жаль.
Ти ж на моїм серцю лежав,
ти ж на моїм серцю лежав.
Гей, плине кача по Тисині,
плине кача по Тисині.
PL
Hej, płynie kaczę po Tysynie,
płynie kaczę po Tysynie.
Matko moja, nie przeklinaj mnie,
matko moja, nie przeklinaj mnie.
Hej, przeklniesz mnie w złą godzinę,
przeklniesz mnie w złą godzinę.
Sam nie wiem, gdzie zginę,
sam nie wiem, gdzie zginę.
Hej, zginę ja w obcej ziemi,
zginę ja w obcej ziemi.
Kto mi wtedy wykopie grób?
Kto mi wtedy wykopie grób?
Hej, wykopią go obcy ludzie,
wykopią go obcy ludzie.
Czy nie będzie ci mnie żal, matko?
Czy nie będzie ci mnie żal, matko?
Hej, jakże miałoby mi nie być żal, synku,
jakże miałoby mi nie być żal.
Przecież leżałeś na moim sercu,
przecież leżałeś na moim sercu.
Hej, płynie kaczę po Tysynie,
płynie kaczę po Tysynie.
EN
Hey, a duckling drifts along the Tysyna,
a duckling drifts along the Tysyna.
Mother mine, do not curse me,
mother mine, do not curse me.
Hey, you may curse me in an evil hour,
you may curse me in an evil hour.
I do not know where I will perish,
I do not know where I will perish.
Hey, I will perish in a foreign land,
I will perish in a foreign land.
Who will dig my grave for me?
Who will dig my grave for me?
Hey, strangers will dig it for me,
strangers will dig it for me.
Will you not grieve for me, mother?
Will you not grieve for me, mother?
Hey, how could I not grieve, my son,
how could I not grieve.
You lay upon my heart,
you lay upon my heart.
Hey, a duckling drifts along the Tysyna,
a duckling drifts along the Tysyna.
2 · Lunivar
Opis
„Lunivar” to utwór inspirowany motywem „Podolanochki”, ukraińskiej wiosennej pieśni-zabawy z kręgu веснянок i гаївок. Jej struktura ma charakter ruchowy i rytualny: dziewczęca postać siedzi lub upada przy ziemi, po czym zostaje wezwana do powstania, obmycia twarzy i wejścia z powrotem w krąg wspólnoty. Obraz braku wody można czytać zarówno jako element zabawy i gestu scenicznego, jak i symboliczny znak uśpienia, zatrzymania albo oczekiwania na odnowę. W znanych opisach wykonawczych dzieci lub dziewczęta poruszają się w kole, a osoba w środku odtwarza ruchem treść śpiewanych wersów.
| Oryginał UA | PL | EN |
| Десь тут була подоляночка, | Gdzieś tu była Podolanochka, | Somewhere here was Podolianochka, |
| десь тут була молодесенька. | gdzieś tu była młodziutka. | somewhere here was the young one. |
| Тут вона сіла, | Tu usiadła, | Here she sat down, |
| тут вона впала, | tu upadła, | here she fell, |
| до землі припала, | do ziemi przypadła, | pressed herself to the earth, |
| сім літ не вмивалась, | siedem lat się nie myła, | for seven years she did not wash, |
| бо води не мала. | bo wody nie miała. | for she had no water. |
| Ой устань, устань, подоляночко, | Oj, wstań, wstań, Podolanochko, | Oh rise, rise, Podolianochka, |
| ой устань, устань, молодесенька. | oj, wstań, wstań, młodziutka. | oh rise, rise, young one. |
| Вмий своє личко, | Umyj swoją twarz, | Wash your face, |
| личко рум’янеє. | twarz rumianą. | your rosy face. |
| Біжи до Дунаю, | Biegnij ku Dunajowi, | Run to the Danube, |
| бери ту, що скраю. | wybierz tę, która stoi z brzegu. | take the one who stands at the edge. |
| Тут вона сіла, | Tu usiadła, | Here she sat down, |
| тут вона впала, | tu upadła, | here she fell, |
| до землі припала, | do ziemi przypadła, | pressed herself to the earth, |
| сім літ не вмивалась, | siedem lat się nie myła, | for seven years she did not wash, |
| бо води не мала. | bo wody nie miała. | for she had no water. |
| Тут вона сіла, | Tu usiadła, | Here she sat down, |
| тут вона впала, | tu upadła, | here she fell, |
| до землі припала, | do ziemi przypadła, | pressed herself to the earth, |
| сім літ не вмивалась, | siedem lat się nie myła, | for seven years she did not wash, |
| бо води нема. | bo wody nie ma. | for there is no water. |
| Бо води нема. | Bo wody nie ma. | For there is no water. |
| Бо води нема. | Bo wody nie ma. | For there is no water. |
Oryginał UA
Десь тут була подоляночка,
десь тут була молодесенька.
Тут вона сіла,
тут вона впала,
до землі припала,
сім літ не вмивалась,
бо води не мала.
Ой устань, устань, подоляночко,
ой устань, устань, молодесенька.
Вмий своє личко,
личко рум’янеє.
Біжи до Дунаю,
бери ту, що скраю.
Тут вона сіла,
тут вона впала,
до землі припала,
сім літ не вмивалась,
бо води не мала.
Тут вона сіла,
тут вона впала,
до землі припала,
сім літ не вмивалась,
бо води нема.
Бо води нема.
Бо води нема.
PL
Gdzieś tu była Podolanochka,
gdzieś tu była młodziutka.
Tu usiadła,
tu upadła,
do ziemi przypadła,
siedem lat się nie myła,
bo wody nie miała.
Oj, wstań, wstań, Podolanochko,
oj, wstań, wstań, młodziutka.
Umyj swoją twarz,
twarz rumianą.
Biegnij ku Dunajowi,
wybierz tę, która stoi z brzegu.
Tu usiadła,
tu upadła,
do ziemi przypadła,
siedem lat się nie myła,
bo wody nie miała.
Tu usiadła,
tu upadła,
do ziemi przypadła,
siedem lat się nie myła,
bo wody nie ma.
Bo wody nie ma.
Bo wody nie ma.
EN
Somewhere here was Podolianochka,
somewhere here was the young one.
Here she sat down,
here she fell,
pressed herself to the earth,
for seven years she did not wash,
for she had no water.
Oh rise, rise, Podolianochka,
oh rise, rise, young one.
Wash your face,
your rosy face.
Run to the Danube,
take the one who stands at the edge.
Here she sat down,
here she fell,
pressed herself to the earth,
for seven years she did not wash,
for she had no water.
Here she sat down,
here she fell,
pressed herself to the earth,
for seven years she did not wash,
for there is no water.
For there is no water.
For there is no water.
3 · Moravael
Opis
„Moravael” to utwór inspirowany ukraińską pieśnią wiosenną o skowronku — ptaku zwiastującym nadejście wiosny i powrót życia po zimie. W centrum tekstu znajduje się bezpośredni zwrot do ptaka: pytanie, dlaczego pojawia się tak wcześnie i „wylatuje z wyraju”, czyli z symbolicznej przestrzeni odlotu i powrotu ptaków. W tradycyjnych wariantach tego typu pieśni skowronek funkcjonuje jako znak przejścia sezonowego: między zimą a wiosną, milczeniem a głosem, uśpieniem a ruchem. Źródła klasyfikują ten motyw jako веснянка; jeden z zapisów wiąże go z obszarem Wołyńskiego Polesia i opracowaniem Leopolda Jaszczenki.
| Oryginał UA | PL | EN |
| Ой ти, жайворонку, | Oj ty, skowronku, | Oh you, skylark, |
| ранняя пташино. | ptaku poranny. | early morning bird. |
| Рано-раненько, | Wcześnie, najwcześniej, | Early, so early, |
| ранняя пташино. | ptaku poranny. | early morning bird. |
| Ой чого ж ти так рано | Oj, dlaczego tak wcześnie | Oh, why so early |
| з виру вилітаєш? | z wyraju wylatujesz? | do you fly out from the far warm realm? |
| Рано-раненько, | Wcześnie, najwcześniej, | Early, so early, |
| з виру вилітаєш. | z wyraju wylatujesz. | you fly out from the far warm realm. |
| Рано-раненько, | Wcześnie, najwcześniej, | Early, so early, |
| з виру вилітаєш. | z wyraju wylatujesz. | you fly out from the far warm realm. |
| Рано-раненько, | Wcześnie, najwcześniej, | Early, so early, |
| з виру вилітаєш. | z wyraju wylatujesz. | you fly out from the far warm realm. |
Oryginał UA
Ой ти, жайворонку,
ранняя пташино.
Рано-раненько,
ранняя пташино.
Ой чого ж ти так рано
з виру вилітаєш?
Рано-раненько,
з виру вилітаєш.
Рано-раненько,
з виру вилітаєш.
Рано-раненько,
з виру вилітаєш.
PL
Oj ty, skowronku,
ptaku poranny.
Wcześnie, najwcześniej,
ptaku poranny.
Oj, dlaczego tak wcześnie
z wyraju wylatujesz?
Wcześnie, najwcześniej,
z wyraju wylatujesz.
Wcześnie, najwcześniej,
z wyraju wylatujesz.
Wcześnie, najwcześniej,
z wyraju wylatujesz.
EN
Oh you, skylark,
early morning bird.
Early, so early,
early morning bird.
Oh, why so early
do you fly out from the far warm realm?
Early, so early,
you fly out from the far warm realm.
Early, so early,
you fly out from the far warm realm.
Early, so early,
you fly out from the far warm realm.
4 · Velorin
Opis
„Velorin” opiera się na autorskiej pieśni Haliny Gedzik, wykonanej przez Krystynę Gedzik. Tekst korzysta z obrazowania bliskiego pieśni ludowej: ptaki, rzeka, ziemia, gniazda, dachy, skrzydła i zarastające ścieżki tworzą symboliczną opowieść o utracie drogi powrotu. Gęsi lecą ku Białorusi, ale nie dolatują — zatrzymują się za rzeką, jakby granica krajobrazu stała się granicą pamięci, domu i przynależności. W ostatnich wersach obraz staje się bardziej dramatyczny: ptasie dusze nie przyjmują zdrady, a ścieżki zarastają dziką olszyną. Utwór można czytać jako współczesną, osobistą pieśń o wygnaniu, zerwanej ciągłości i ojczyźnie, która przestaje być dostępnym miejscem, a staje się snem.
| Oryginał BY | PL | EN |
| Ой ляцелі гусі, | Oj, leciały gęsi, | Oh, the geese were flying, |
| ой да Беларусі. | oj, ku Białorusi. | oh, towards Belarus. |
| Ды не даляцелі, | Lecz nie doleciały, | But they never reached it, |
| там за рэчкай селі. | za rzeczką usiadły. | they settled beyond the little river. |
| Што ж вы, мае птахі, | Czemuż, moje ptaki, | Why, my birds, |
| землю сіраціце? | osieracacie ziemię? | do you leave the land orphaned? |
| Што ж да гнёздаў, дахаў | Czemu do gniazd i dachów | Why to your nests and rooftops |
| болей не ляціце? | już więcej nie lecicie? | do you no longer fly? |
| Ці вы за плячыма | Czy za plecami | Have you, behind your backs, |
| загубілі крыльцы? | zgubiłyście skrzydła? | lost your little wings? |
| Ці вам больш радзіма | Czy ojczyzna już wam | Or does your homeland |
| зоркаю не сніцца? | nie śni się jak gwiazda? | no longer dream itself as a star? |
| Ці душы птушыныя | Czy ptasie dusze | Do birdlike souls |
| здрады не прымаюць? | zdrady nie przyjmują? | refuse to accept betrayal? |
| Дзікаю альшынаю | Dziką olszyną | With wild alder |
| сцежкі зарастаюць. | zarastają ścieżki. | the paths are overgrown. |
Oryginał BY
Ой ляцелі гусі,
ой да Беларусі.
Ды не даляцелі,
там за рэчкай селі.
Што ж вы, мае птахі,
землю сіраціце?
Што ж да гнёздаў, дахаў
болей не ляціце?
Ці вы за плячыма
загубілі крыльцы?
Ці вам больш радзіма
зоркаю не сніцца?
Ці душы птушыныя
здрады не прымаюць?
Дзікаю альшынаю
сцежкі зарастаюць.
PL
Oj, leciały gęsi,
oj, ku Białorusi.
Lecz nie doleciały,
za rzeczką usiadły.
Czemuż, moje ptaki,
osieracacie ziemię?
Czemu do gniazd i dachów
już więcej nie lecicie?
Czy za plecami
zgubiłyście skrzydła?
Czy ojczyzna już wam
nie śni się jak gwiazda?
Czy ptasie dusze
zdrady nie przyjmują?
Dziką olszyną
zarastają ścieżki.
EN
Oh, the geese were flying,
oh, towards Belarus.
But they never reached it,
they settled beyond the little river.
Why, my birds,
do you leave the land orphaned?
Why to your nests and rooftops
do you no longer fly?
Have you, behind your backs,
lost your little wings?
Or does your homeland
no longer dream itself as a star?
Do birdlike souls
refuse to accept betrayal?
With wild alder
the paths are overgrown.
5 · Zarelin
Opis
„Zarelin” jest utworem inspirowanym tradycyjną pieśnią kurpiowską „Zaświeć niesiądzu”, zachowaną tu w gwarowej warstwie językowej. Tekst ma formę krótkiego dialogu miłosnego. Księżyc zostaje wezwany, by oświetlił Kadzidlańskie Pole, a zakochany prosi dziewczynę, żeby wyszła na rozmowę. Ona odpowiada lękiem przed ludzkim gadaniem, bo wspólnota zna ich relację i komentuje ją z zazdrością lub ciekawością. Finał odwraca ten nacisk społeczny: niech mówią, choćby po całym lesie — miłość trwa dalej. Pieśń funkcjonuje w obiegu kurpiowskim; źródła internetowe odnotowują ją m.in. w wykonaniach Adama Struga i klasyfikują jako tradycyjną pieśń kurpiowską.
| Oryginał kurpiowski | PL | EN |
| Zaśweć niesiądzu, zaśweć niesiądzu | Zaświeć, księżycu, zaświeć, księżycu | Shine, moon, shine, moon, |
| na Kadzidlańskie Pole. | na Kadzidlańskie Pole. | over the fields of Kadzidło. |
| Wyjdzij dziewcyno, wyjdzi jedyno, | Wyjdź, dziewczyno, wyjdź, jedyna, | Come out, girl, come out, my only one, |
| rozmózim sia łoboje. | porozmawiamy oboje. | let the two of us speak. |
| A jek jo wyjde, a jek jo wyjde, | A jak ja wyjdę, jak ja wyjdę, | And how can I come out, how can I come out, |
| kedy ludzie nos znajo? | kiedy ludzie nas znają? | when people know us? |
| Ludzie nos znajo, ło nas gadajo, | Ludzie nas znają, o nas gadają, | People know us, they talk about us, |
| ocańki jem siem palo. | oczęta im się palą. | their little eyes burn bright. |
| A niech godajo, a niech godajo, | A niech gadają, niech gadają, | Let them talk, let them talk, |
| chocby po całym lesie. | choćby po całym lesie. | even through the whole forest. |
| My sia kochalim i kochać bandziem, | My się kochaliśmy i kochać będziemy, | We have loved, and we will keep loving, |
| o mój rózowy ksiecie. | o mój różowy kwiecie. | oh, my rosy flower. |
Oryginał kurpiowski
Zaśweć niesiądzu, zaśweć niesiądzu
na Kadzidlańskie Pole.
Wyjdzij dziewcyno, wyjdzi jedyno,
rozmózim sia łoboje.
A jek jo wyjde, a jek jo wyjde,
kedy ludzie nos znajo?
Ludzie nos znajo, ło nas gadajo,
ocańki jem siem palo.
A niech godajo, a niech godajo,
chocby po całym lesie.
My sia kochalim i kochać bandziem,
o mój rózowy ksiecie.
PL
Zaświeć, księżycu, zaświeć, księżycu
na Kadzidlańskie Pole.
Wyjdź, dziewczyno, wyjdź, jedyna,
porozmawiamy oboje.
A jak ja wyjdę, jak ja wyjdę,
kiedy ludzie nas znają?
Ludzie nas znają, o nas gadają,
oczęta im się palą.
A niech gadają, niech gadają,
choćby po całym lesie.
My się kochaliśmy i kochać będziemy,
o mój różowy kwiecie.
EN
Shine, moon, shine, moon,
over the fields of Kadzidło.
Come out, girl, come out, my only one,
let the two of us speak.
And how can I come out, how can I come out,
when people know us?
People know us, they talk about us,
their little eyes burn bright.
Let them talk, let them talk,
even through the whole forest.
We have loved, and we will keep loving,
oh, my rosy flower.
6 · Orliven
Opis
„Orliven” to utwór inspirowany białoruską pieśnią szczodrową „Ой, на моры, моры”, należącą do zimowego cyklu kolędowo-noworocznego. Rdzeń tekstu opiera się na obrazie sinego morza oraz kładki leżącej na wodzie — motywie przejścia, połączenia i obrzędowego przekroczenia. Powracająca formuła „Шчодры вечар, добры вечар” lokuje pieśń w tradycji szczodrego wieczoru, związanego z życzeniem pomyślności, odnowy i dostatku. W szerszych wariantach tekstowych pojawia się również postać Matki Chrystusowej i motyw płukania szat, co wskazuje na przenikanie obrazowości przedchrześcijańskiej, wodnej i przejściowej z późniejszą symboliką chrześcijańską. W tej wersji utworu wykorzystany został krótki, repetytywny fragment, skoncentrowany na obrazie morza, wieczornej formuły życzeniowej i kładki.
| Oryginał BY | PL | EN |
| Ой, на моры, моры, | Oj, na morzu, na morzu, | Oh, upon the sea, the sea, |
| ды на сінім, сінім, | na niebieskim, niebieskim, | upon the blue, the blue, |
| Шчодры вечар, | Szczodry wieczór, | Generous evening, |
| добры вечар, | dobry wieczór, | good evening, |
| добры вечар. | dobry wieczór. | good evening. |
| Ляжала кладка, | Leżała kładka, | There lay a footbridge, |
| ляжала кядрова, | leżała cedrowa, | there lay one made of cedar, |
| Шчодры вечар, | Szczodry wieczór, | Generous evening, |
| добры вечар, | dobry wieczór, | good evening, |
| добры вечар. | dobry wieczór. | good evening. |
| Ой, на моры, | Oj, na morzu, | Oh, upon the sea, |
| на моры, | na morzu, | upon the sea, |
| на моры, | na morzu, | upon the sea, |
| на моры. | na morzu. | upon the sea. |
Oryginał BY
Ой, на моры, моры,
ды на сінім, сінім,
Шчодры вечар,
добры вечар,
добры вечар.
Ляжала кладка,
ляжала кядрова,
Шчодры вечар,
добры вечар,
добры вечар.
Ой, на моры,
на моры,
на моры,
на моры.
PL
Oj, na morzu, na morzu,
na niebieskim, niebieskim,
Szczodry wieczór,
dobry wieczór,
dobry wieczór.
Leżała kładka,
leżała cedrowa,
Szczodry wieczór,
dobry wieczór,
dobry wieczór.
Oj, na morzu,
na morzu,
na morzu,
na morzu.
EN
Oh, upon the sea, the sea,
upon the blue, the blue,
Generous evening,
good evening,
good evening.
There lay a footbridge,
there lay one made of cedar,
Generous evening,
good evening,
good evening.
Oh, upon the sea,
upon the sea,
upon the sea,
upon the sea.
7 · Drevona
Opis
„Drevona” to utwór inspirowany białoruską tradycją pieśni zimowych i kolędowych. Tekst wykorzystuje motyw brzozy — drzewa smukłego, wysokiego i symbolicznie ożywionego — oraz obrazy znane z tradycyjnego repertuaru obrzędowego: wydeptaną ścieżkę, pytanie o to, kto ją wydeptał, postać pięknej Pani / dziewczyny oraz formułę radości ziemi. W białoruskich zapisach pieśni zimowych pojawiają się bliskie motywy: „wydeptana ścieżka”, „kto ją wydeptał?”, „piękna panna”, a także refrenowe wezwania typu „raduj się, ziemio”. W tej wersji materiał został skoncentrowany wokół brzozy i powracającej formuły błogosławieństwa: „Raduj się, ziemio — Bóg cię miłuje”. Utwór można czytać jako repetytywną pieśń o przejściu, kobiecej obecności i sakralizacji ziemi.
| Oryginał BY / pograniczny | PL | EN |
| Берёза, берёза, | Brzozo, brzozo, | Birch tree, birch tree, |
| тонка, высока. | cienka, wysoka. | slender and tall. |
| Радуйся, земле — | Raduj się, ziemio — | Rejoice, earth — |
| Бог цебе любіт. | Bóg cię miłuje. | God loves you. |
| Да тое берёзы | Do tej brzozy | To that birch tree |
| сьцежка топтана. | ścieżka wydeptana. | a path has been trodden. |
| Радуйся, земле — | Raduj się, ziemio — | Rejoice, earth — |
| Бог цебе любіт. | Bóg cię miłuje. | God loves you. |
| А ўверху ветвіста, | A u góry gałęzista, | And above, it spreads its branches, |
| шчэй пазалаціста. | jeszcze pozłocista. | still touched with gold. |
| Радуйся, земле — | Raduj się, ziemio — | Rejoice, earth — |
| Бог цебе любіт. | Bóg cię miłuje. | God loves you. |
| Хто яе таптаў? | Kto ją wydeptał? | Who has trodden it down? |
| Слічная Пані. | Piękna Pani. | A fair Lady. |
| Радуйся, земле — | Raduj się, ziemio — | Rejoice, earth — |
| Бог цебе любіт. | Bóg cię miłuje. | God loves you. |
| Слічная Пані — | Piękna Pani — | A fair Lady — |
| Пані дзівохна. | Pani dziewczyna. | a maiden Lady. |
| Радуйся, земле — | Raduj się, ziemio — | Rejoice, earth — |
| Бог цебе любіт. | Bóg cię miłuje. | God loves you. |
| Слічная Пані — | Piękna Pani — | A fair Lady — |
| Пані дзівохна. | Pani dziewczyna. | a maiden Lady. |
| Радуйся, земле — | Raduj się, ziemio — | Rejoice, earth — |
| Бог цебе любіт. | Bóg cię miłuje. | God loves you. |
| Хто яе таптаў? | Kto ją wydeptał? | Who has trodden it down? |
| Слічная Пані. | Piękna Pani. | A fair Lady. |
| Пані дзівохна, | Pani dziewczyna, | A maiden Lady, |
| дзівохна. | dziewczyna. | a maiden. |
| Хто яе таптаў? | Kto ją wydeptał? | Who has trodden it down? |
Oryginał BY / pograniczny
Берёза, берёза,
тонка, высока.
Радуйся, земле —
Бог цебе любіт.
Да тое берёзы
сьцежка топтана.
Радуйся, земле —
Бог цебе любіт.
А ўверху ветвіста,
шчэй пазалаціста.
Радуйся, земле —
Бог цебе любіт.
Хто яе таптаў?
Слічная Пані.
Радуйся, земле —
Бог цебе любіт.
Слічная Пані —
Пані дзівохна.
Радуйся, земле —
Бог цебе любіт.
Слічная Пані —
Пані дзівохна.
Радуйся, земле —
Бог цебе любіт.
Хто яе таптаў?
Слічная Пані.
Пані дзівохна,
дзівохна.
Хто яе таптаў?
PL
Brzozo, brzozo,
cienka, wysoka.
Raduj się, ziemio —
Bóg cię miłuje.
Do tej brzozy
ścieżka wydeptana.
Raduj się, ziemio —
Bóg cię miłuje.
A u góry gałęzista,
jeszcze pozłocista.
Raduj się, ziemio —
Bóg cię miłuje.
Kto ją wydeptał?
Piękna Pani.
Raduj się, ziemio —
Bóg cię miłuje.
Piękna Pani —
Pani dziewczyna.
Raduj się, ziemio —
Bóg cię miłuje.
Piękna Pani —
Pani dziewczyna.
Raduj się, ziemio —
Bóg cię miłuje.
Kto ją wydeptał?
Piękna Pani.
Pani dziewczyna,
dziewczyna.
Kto ją wydeptał?
EN
Birch tree, birch tree,
slender and tall.
Rejoice, earth —
God loves you.
To that birch tree
a path has been trodden.
Rejoice, earth —
God loves you.
And above, it spreads its branches,
still touched with gold.
Rejoice, earth —
God loves you.
Who has trodden it down?
A fair Lady.
Rejoice, earth —
God loves you.
A fair Lady —
a maiden Lady.
Rejoice, earth —
God loves you.
A fair Lady —
a maiden Lady.
Rejoice, earth —
God loves you.
Who has trodden it down?
A fair Lady.
A maiden Lady,
a maiden.
Who has trodden it down?
8 · Solivar
Opis
„Solivar” to utwór inspirowany wschodniosłowiańską pieśnią liryczną „Ой у полю крынічэнька”, zachowaną w wariancie białorusko-poleskim / pogranicznym. Tekst zaczyna się od obrazu źródełka w polu i zimnej wody, po czym przechodzi w opowieść o miłości, zazdrości i utracie. Dziewczyna prosi, by przyprowadzono jej ukochanego; chce zobaczyć, czy jest jej parą. Dalej pojawia się obraz pięknego chłopca idącego do innych dziewcząt, mostu prowadzącego ku dworowi oraz załamanej belki, po której młodzieniec wpada do wody. Od tego momentu pieśń staje się lamentem i zaklęciem: rybacy mają wyłowić ukochanego, a rzeka zostanie nagrodzona albo przeklęta w zależności od tego, czy odda go żywego, czy martwego. W znanych zapisach archiwalnych motyw ten funkcjonuje jako pieśń liryczna, biesiadna i pozaobrzędowa, notowana m.in. w rejonie pińskim na Polesiu.
| Oryginał BY / pograniczny | PL | EN |
| Ой у полю крынічэнька — | Oj, w polu źródełko — | Oh, in the field there is a little spring — |
| там холодная вода. | tam zimna woda. | cold water flows there. |
| Ой пойдзітэ, прыведзітэ | Oj, pójdźcie, przyprowadźcie | Oh go, bring here |
| мойго мілого сюда. | mojego miłego tutaj. | my beloved to me. |
| Ой пойдзітэ, прыведзітэ | Oj, pójdźcie, przyprowadźcie | Oh go, bring here |
| мойго мілого сюда. | mojego miłego tutaj. | my beloved to me. |
| Ой я на ёго падзіўлюся, | Oj, spojrzę na niego, | Oh, I will look upon him, |
| чы вон парочка моя. | czy on jest moją parą. | to see if he is my match. |
| Очкі чорны, сам красівой, | Oczy czarne, sam piękny, | Black eyes, beautiful himself, |
| ўюцца кудра ў тры рада. | kędry wiją się w trzy rzędy. | curls falling in three dark rows. |
| Ой ён кудзёрка розчэша, | Oj, rozczesze swoje kędziory, | Oh, he combs out his curls, |
| сам да дзевачак пайшоў. | sam do dziewcząt poszedł. | and goes off to the girls. |
| Ой ён кудзёрка розчэша, | Oj, rozczesze swoje kędziory, | Oh, he combs out his curls, |
| сам да дзевачак пайшоў. | sam do dziewcząt poszedł. | and goes off to the girls. |
| Ой моста, моста, моставіна | Oj, moście, moście, belko mostowa, | Oh bridge, oh bridge, bridge-plank, |
| аж да мілае дворца. | aż do dworu miłego. | reaching to my beloved’s court. |
| Ой моста, моставіна | Oj, moście, belko mostowa, | Oh bridge, bridge-plank, |
| аж да мілое дворца. | aż do dworu miłego. | reaching to my beloved’s court. |
| Ой моставіна абламалась, | Oj, belka mostowa się załamała, | Oh, the bridge-plank broke, |
| сам малойчык утануў. | młodzieniec utonął. | and the young man drowned. |
| Ох вы хлопцы-рыбалоўцы, | Och wy, chłopcy rybacy, | Oh you fisher lads, |
| закладайце нэвода. | zarzucajcie niewód. | cast out your net. |
| Ой да споймайтэ мілэнькога, | Oj, złapcie miłego, | Oh, catch my beloved, |
| бо холодная вода. | bo zimna jest woda. | for the water is cold. |
| Як споймаетэ жывога — | Jeśli złapiecie go żywego — | If you catch him alive — |
| буду рэчку награждаць. | będę rzekę nagradzać. | I will reward the river. |
| Ой як споймаетэ мэртвога — | Oj, jeśli złapiecie go martwego — | Oh, if you catch him dead — |
| буду рэчку праклінаць. | będę rzekę przeklinać. | I will curse the river. |
| Ой як споймаетэ мэртвога — | Oj, jeśli złapiecie go martwego — | Oh, if you catch him dead — |
| буду рэчку праклінаць. | będę rzekę przeklinać. | I will curse the river. |
| Бодай жэ ж ты, красна дзеўка, | Obyś ty, piękna dziewczyno, | May you, fair girl, |
| вовек замуж нэ пошла. | nigdy za mąż nie wyszła. | never be wed. |
| Ой шо ты мэнэ, быстру рэчку, | Oj, czemu mnie, bystrą rzekę, | Oh, why have you cursed me, |
| так сэрдзечно закляла. | tak serdecznie przeklęłaś. | me, the swift river, so deeply? |
Oryginał BY / pograniczny
Ой у полю крынічэнька —
там холодная вода.
Ой пойдзітэ, прыведзітэ
мойго мілого сюда.
Ой пойдзітэ, прыведзітэ
мойго мілого сюда.
Ой я на ёго падзіўлюся,
чы вон парочка моя.
Очкі чорны, сам красівой,
ўюцца кудра ў тры рада.
Ой ён кудзёрка розчэша,
сам да дзевачак пайшоў.
Ой ён кудзёрка розчэша,
сам да дзевачак пайшоў.
Ой моста, моста, моставіна
аж да мілае дворца.
Ой моста, моставіна
аж да мілое дворца.
Ой моставіна абламалась,
сам малойчык утануў.
Ох вы хлопцы-рыбалоўцы,
закладайце нэвода.
Ой да споймайтэ мілэнькога,
бо холодная вода.
Як споймаетэ жывога —
буду рэчку награждаць.
Ой як споймаетэ мэртвога —
буду рэчку праклінаць.
Ой як споймаетэ мэртвога —
буду рэчку праклінаць.
Бодай жэ ж ты, красна дзеўка,
вовек замуж нэ пошла.
Ой шо ты мэнэ, быстру рэчку,
так сэрдзечно закляла.
PL
Oj, w polu źródełko —
tam zimna woda.
Oj, pójdźcie, przyprowadźcie
mojego miłego tutaj.
Oj, pójdźcie, przyprowadźcie
mojego miłego tutaj.
Oj, spojrzę na niego,
czy on jest moją parą.
Oczy czarne, sam piękny,
kędry wiją się w trzy rzędy.
Oj, rozczesze swoje kędziory,
sam do dziewcząt poszedł.
Oj, rozczesze swoje kędziory,
sam do dziewcząt poszedł.
Oj, moście, moście, belko mostowa,
aż do dworu miłego.
Oj, moście, belko mostowa,
aż do dworu miłego.
Oj, belka mostowa się załamała,
młodzieniec utonął.
Och wy, chłopcy rybacy,
zarzucajcie niewód.
Oj, złapcie miłego,
bo zimna jest woda.
Jeśli złapiecie go żywego —
będę rzekę nagradzać.
Oj, jeśli złapiecie go martwego —
będę rzekę przeklinać.
Oj, jeśli złapiecie go martwego —
będę rzekę przeklinać.
Obyś ty, piękna dziewczyno,
nigdy za mąż nie wyszła.
Oj, czemu mnie, bystrą rzekę,
tak serdecznie przeklęłaś.
EN
Oh, in the field there is a little spring —
cold water flows there.
Oh go, bring here
my beloved to me.
Oh go, bring here
my beloved to me.
Oh, I will look upon him,
to see if he is my match.
Black eyes, beautiful himself,
curls falling in three dark rows.
Oh, he combs out his curls,
and goes off to the girls.
Oh, he combs out his curls,
and goes off to the girls.
Oh bridge, oh bridge, bridge-plank,
reaching to my beloved’s court.
Oh bridge, bridge-plank,
reaching to my beloved’s court.
Oh, the bridge-plank broke,
and the young man drowned.
Oh you fisher lads,
cast out your net.
Oh, catch my beloved,
for the water is cold.
If you catch him alive —
I will reward the river.
Oh, if you catch him dead —
I will curse the river.
Oh, if you catch him dead —
I will curse the river.
May you, fair girl,
never be wed.
Oh, why have you cursed me,
me, the swift river, so deeply?
Album II – Rezonans / Resonance
Drugi album odsłania najbardziej bezpośredni wymiar projektu „Ślad / Rezonans”: głos pozbawiony zaplecza instrumentów, elektroniki i tekstu rozumianego jako zamknięta warstwa literacka. To praca z samą materią głosu — oddechem, napięciem, emisją, drżeniem, zawieszeniem i fizyczną obecnością dźwięku.
„Rezonans” nie wymaga tłumaczenia w takim sensie, w jakim tłumaczone są teksty pieśni. Jego język powstaje wcześniej niż słowo albo obok słowa. Głos nie pełni tu funkcji nośnika gotowej opowieści, lecz staje się narzędziem kontaktu: między osobami śpiewającymi, przestrzenią, ciałem i słuchaczem. Znaczenie nie wynika z tekstu, ale z relacji między brzmieniami.
Kompozycje rozwijają się jako formy procesualne, bliskie improwizacji i wspólnemu nasłuchiwaniu. Ważne są mikrozmiany intonacyjne, tarcie między głosami, momenty zbliżenia i rozproszenia, wspólne wejścia, zawieszenia, urwania i powroty. Forma nie zostaje narzucona z góry. Wyłania się z uważności, reakcji i wzajemnego dostrajania.
W tym sensie „Rezonans” rozszerza pojęcie tradycji poza repertuar pieśniowy. Tradycja nie jest tu rozumiana wyłącznie jako zbiór melodii, tekstów i wariantów regionalnych, ale także jako praktyka głosu: wspólnego śpiewania, naturalnej emisji, pamięci ciała i przekazu ustnego. To powrót do sytuacji, w której śpiew nie był oddzielony od życia codziennego ani zarezerwowany dla sceny, lecz funkcjonował jako element wspólnoty, pracy, spotkania i rytuału.
Album pracuje na granicy języka. Pojawiają się głoski, sylaby, fragmenty brzmień przypominających znane lub nieznane języki, ale nie układają się one w linearną narrację. To raczej język potencjalny: mowa jeszcze nieustalona, rozproszona między znaczeniem a dźwiękiem. Dzięki temu głos zachowuje związek z ludzką komunikacją, ale nie zostaje podporządkowany dosłowności.
Ten wymiar szczególnie mocno łączy album z ideą pogranicza. Pogranicze nie oznacza tu jedynie konkretnego obszaru geograficznego między Polską, Białorusią i Ukrainą. Jest także stanem głosu i języka: miejscem, w którym różne emisje, pamięci, akcenty i doświadczenia mogą się spotkać bez konieczności ujednolicenia. Wspólne brzmienie nie polega na zatarciu różnic, lecz na ich świadomym współistnieniu.
„Rezonans” jest więc albumem o głosie jako relacji. Każdy głos zachowuje własną fakturę, własny ciężar i własną historię, ale dopiero w kontakcie z innymi zaczyna budować pełną formę. Rezonans oznacza tu nie tylko zjawisko akustyczne, lecz także sposób bycia razem: słuchanie, odpowiadanie, ustępowanie miejsca, wchodzenie w napięcie i tworzenie wspólnej przestrzeni bez dominującego centrum.
Surowość tego materiału nie jest brakiem opracowania. Jest świadomym odsłonięciem podstawowych warstw pracy z głosem. Zamiast produkcyjnego efektu pojawia się obecność. Zamiast zamkniętej kompozycji — proces. Zamiast tekstu — impuls, oddech i brzmienie. Album pokazuje, że głos może być jednocześnie archaiczny i współczesny, osobisty i wspólnotowy, przedjęzykowy i znaczący.
W kontekście projektu „Ślad / Rezonans” drugi album pełni funkcję kontrapunktu wobec materiałów opartych na rozpoznawalnych pieśniach i tekstach. Jeśli „Ślad” bada pamięć zapisaną w repertuarze, wariancie językowym i źródłowej frazie, „Rezonans” przenosi uwagę na sam akt śpiewania: na to, co dzieje się między głosami zanim powstanie słowo, pieśń albo opowieść.
Album jest dostępny do odsłuchu w całości w serwisie SoundCloud wraz z pełnymi informacjami o wykonawcach i realizatorach projektu:
Album stanowi jeden z rezultatów projektu „Ślad / Rezonans”, realizowanego w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej – NextGenerationEU.
Panele dyskusyjne
Lokalne tradycje i nowoczesność. Głos między współczesną technologią a tradycyjnymi formami wyrazu
Panel odbył się 26 lutego 2026 roku w ramach wydarzenia Trace / Continuum, realizowanego jako część projektu „Ślad / Rezonans”.
Prowadzenie: Mateusz Dobrowolski
Panelistki: Myroslava Ganyushkina, Nika Jurczuk / Niczos, Gosia Zagajewska, Dasha Butskaya
Dyskusja dotyczyła relacji między lokalnymi tradycjami muzycznymi Europy Środkowo-Wschodniej a współczesnymi praktykami pracy z głosem, językiem, pieśnią i dźwiękiem. Punktem wyjścia była refleksja nad głosem jako nośnikiem języka, pamięci, doświadczenia wspólnotowego i tożsamości regionalnej, a także nad rolą pieśni oraz praktyk oralnych w sytuacjach kryzysu, migracji, przemocy i utraty ciągłości kulturowej.
Rozmowa bezpośrednio odnosiła się do tematu zadeklarowanego w projekcie: łączenia współczesnych technologii z tradycyjnymi środkami wyrazu, takimi jak głos, pieśń, lokalny język, praktyka archiwalna, nagrania terenowe, improwizacja i praca z materiałem źródłowym. Panel nie traktował tradycji jako zamkniętego zasobu historycznego, lecz jako żywy materiał kulturowy, który może być dalej wykonywany, przetwarzany, reinterpretowany, dokumentowany cyfrowo i wprowadzany w nowe konteksty artystyczne.
Ważnym wątkiem była praca z językiem podlaskim, określanym przez Nikę Jurczuk jako „mowa podlaska” używana w okolicach Bielska Podlaskiego, Siemiatycz i Hajnówki. Artystka opowiadała o tym języku jako o naturalnym elemencie własnej praktyki muzycznej oraz o materiale, który może funkcjonować zarówno jako nośnik znaczenia, jak i jako autonomiczna warstwa brzmieniowa. W kontekście wcześniejszego projektu TOŃ wskazała, że tradycyjne pieśni i lokalny język stanowiły jeden z filarów pracy, natomiast współczesny wymiar projektu polegał m.in. na użyciu głosu jako instrumentu perkusyjnego, szeptu, efektu wokalnego i elementu faktury dźwiękowej. Ten fragment rozmowy szczególnie dobrze pokazał, w jaki sposób tradycyjny materiał językowy może być rozwijany przy użyciu współczesnych środków kompozytorskich i produkcyjnych.
Dasha Butskaya wprowadziła perspektywę pracy z repertuarem białoruskim i pogranicznym. Odnosząc się do części koncertowej Trace, mówiła o pieśniach z białoruskiego Polesia — regionu, w którym przenikają się wpływy białoruskie i ukraińskie, a język zachowuje gwarowy, transgraniczny charakter. Opisała również proces twórczy oparty na szybkiej, intensywnej pracy, improwizacji i wymianie nagrań na odległość. W tym sensie panel pokazał także praktyczny wymiar łączenia tradycji z nowoczesnością: tradycyjny repertuar był rozwijany w procesie współczesnej produkcji, pracy zdalnej, prób studyjnych i improwizacji scenicznej.
Gosia Zagajewska wniosła do rozmowy perspektywę głosu funkcjonującego poza językiem dosłownym. Opisała praktykę zespołu Voice Act jako improwizację opartą na czterech głosach, często niewerbalną, ale otwartą na pojawianie się słów abstrakcyjnych, fragmentów różnych języków i brzmień, które mogą przypominać języki istniejące lub potencjalne. W jej wypowiedzi tradycja nie była rozumiana wyłącznie jako repertuar pieśniowy, ale także jako sposób pracy z naturalną emisją, oddechem, ciałem, wspólnym brzmieniem i relacją między indywidualnym a zbiorowym głosem.
W kontekście polskim ważnym przykładem była publiczna debata wokół języka podlaskiego po udziale projektu Sw@da × Niczos w krajowych eliminacjach do Konkursu Piosenki Eurowizji. Nika Jurczuk opisała reakcje społeczne na obecność języka podlaskiego w ogólnopolskiej przestrzeni medialnej: od lokalnej dumy, wsparcia i zainteresowania po negowanie istnienia języka, agresywne komentarze oraz próby wpisywania go w uproszczone konflikty tożsamościowe. Ten wątek pokazał, że języki regionalne i mniejszościowe w Polsce nadal mogą uruchamiać silne napięcia społeczne, ale jednocześnie ich widoczność może wzmacniać lokalną wspólnotę, poczucie dumy i zainteresowanie własnymi korzeniami.
Istotną częścią panelu była rozmowa o zmianie relacji do języka i tradycji po 24 lutego 2022 roku. Myroslava Ganyushkina mówiła o Ukrainie jako kraju walczącym z imperialną przemocą oraz o tym, że imperia próbują niszczyć lokalne języki, pamięć i korzenie wspólnot. Wskazywała, że w Ukrainie coraz więcej osób świadomie wraca do języka ukraińskiego, własnej historii i tradycji, ale jednocześnie podkreślała wielokulturowość Ukrainy oraz znaczenie lokalnych i mniejszościowych doświadczeń. W tym ujęciu pieśń, język i praktyka artystyczna zostały przedstawione jako narzędzia zachowywania ciągłości kulturowej w sytuacji wojny, przymusowych przemieszczeń i destabilizacji.
Panel podjął również temat oddalania się doświadczeń Ukrainy i krajów Unii Europejskiej. Myroslava Ganyushkina zwróciła uwagę, że nawet osoby zainteresowane Ukrainą w Polsce lub Polską w Ukrainie często nie są w stanie w pełni zrozumieć aktualnej rzeczywistości drugiej strony. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają bezpośrednie kontakty, przyjazdy, spotkania i wspólne projekty artystyczne. Rozmowa pokazała, że współpraca między środowiskami artystycznymi regionu nie ma wyłącznie charakteru prezentacyjnego, ale może być realnym narzędziem budowania wzajemnego rozumienia i utrzymywania więzi ponad granicami.
Dyskusja objęła także relację między tradycją a wiejskością. Gosia Zagajewska mówiła o pracy z archiwalnymi nagraniami pieśni z Wielkopolski Wschodniej, o pisaniu nowych tekstów do tradycyjnych melodii oraz o prowadzeniu warsztatów głosowych, w których pieśni tradycyjne stają się narzędziem poszukiwania naturalnego, otwartego brzmienia. Wskazała, że w mniejszych miejscowościach wciąż bywa obecny lęk lub dystans wobec wiejskich korzeni, ale praktyczne spotkanie z lokalnymi pieśniami często przełamuje ten opór i pozwala uczestnikom odkrywać repertuar związany z ich własnym miejscem pochodzenia.
Panel miał również wyraźny wymiar badawczy i dokumentacyjny. W części poświęconej researchowi uczestniczki mówiły o archiwach, nagraniach terenowych, lokalnych zbiorach i wyprawach do żyjących śpiewaczek oraz muzyków. Pojawił się przykład Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach jako miejsca ważnego dla dokumentacji i popularyzacji kultury Podlasia, a także przykład zbiorów pieśni z okolic Konina opracowanych przez lokalnego muzykologa. Rozmowa pokazała, że współczesna praca z tradycją wymaga zarówno wrażliwości artystycznej, jak i dostępu do źródeł, archiwów, przekazów rodzinnych oraz lokalnych instytucji pamięci.
Jednym z istotnych tematów była transmisja międzypokoleniowa. Dasha Butskaya opowiadała o pieśniach przekazywanych przez matkę i o osobistym procesie dojrzewania do tradycji, która w dzieciństwie mogła wydawać się zbyt głośna, obca lub trudna, a z czasem stawała się źródłem głębokiego wzruszenia i więzi z własnym rodem. Pieśń została tu przedstawiona jako forma kontaktu z przeszłością, rodziną, miejscem pochodzenia i doświadczeniem poprzednich pokoleń.
W końcowej części panelu rozmowa przesunęła się w stronę współczesnych technologii i sposobów popularyzacji tradycji. Uczestnicy wskazywali, że media społecznościowe, krótkie formy wideo i cyfrowe obiegi mogą stać się pierwszym punktem kontaktu z pieśnią, językiem regionalnym i lokalnym dziedzictwem dla osób, które wcześniej nie miały z nimi styczności. Pojawił się również przykład wykorzystania narzędzi opartych na sztucznej inteligencji do pracy dydaktycznej z nagraniami archiwalnymi — na przykład do oddzielania głosu i instrumentów w celu dokładniejszego słuchania oraz nauki dawnych praktyk wykonawczych. Technologia została więc ujęta nie jako zastępstwo dla tradycji, ale jako narzędzie wspierające słuchanie, analizę, edukację i dalszy obieg materiału źródłowego.
Panel zakończyła refleksja nad znaczeniem śpiewu. Dla Dashi Butskayej pieśń była formą rozmowy z własnym rodem i głębokim połączeniem z miejscem pochodzenia. Dla Niki Jurczuk muzyka i śpiew stanowiły silną formę przekazu wspólnotowego, zdolną poruszać ludzi ponad podziałami. Gosia Zagajewska mówiła o potrzebie „odestradowienia” śpiewu, czyli przywrócenia go codzienności, wspólnotowości i naturalnej praktyce, a nie wyłącznie profesjonalnej scenie. Myroslava Ganyushkina podkreślała natomiast atmosferotwórczą siłę muzyki i dźwięku.
Rozmowa pokazała, że lokalne tradycje muzyczne Europy Środkowo-Wschodniej mogą dziś funkcjonować w wielu równoległych formach: jako praktyka rodzinna i wspólnotowa, jako materiał archiwalny, jako język mniejszościowy, jako narzędzie artystycznej reinterpretacji, jako forma oporu wobec utraty i przemocy oraz jako zasób możliwy do dalszego cyfrowego udostępniania. Panel potwierdził, że tradycja nie jest wyłącznie dziedzictwem przeszłości, lecz aktywnym polem pracy: z głosem, pamięcią, językiem, technologią i współczesną wyobraźnią artystyczną.
Wydarzenie realizowane było w ramach projektu „Ślad / Rezonans”, finansowanego ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) oraz Unii Europejskiej – NextGenerationEU.
Kultura niskoemisyjna: warunki produkcji – dźwięk, mobilność i odpowiedzialność
Panel dyskusyjny odbył się 26 lutego 2026 roku w ramach wydarzenia Trace / Continuum, realizowanego jako część projektu „Ślad / Rezonans”.
Prowadzenie: Tomek Hoax
Osoby uczestniczące w panelu: Ajka Walencik, Kuba Niewiński, Anna Sęk, Maciej Szkudlarek, Emrys Kot
Dyskusja była poświęcona temu, jak tworzyć kulturę w ekologicznym duchu zmniejszania presji na środowisko. Punktem wyjścia nie była jednak ekologia rozumiana jako hasło promocyjne, zestaw deklaracji albo techniczne rozliczanie emisji. Rozmowa została poprowadzona szerzej: jako namysł nad tym, jak w ostatnich latach zmieniły się warunki produkcji kultury oraz świadomość osób, które tworzą, organizują, kuratorują i obsługują wydarzenia muzyczne oraz dźwiękowe.
Już na początku panelu zaznaczono, że nie chodzi o ściganie się na ekologiczne deklaracje, ale o pytanie bardziej podstawowe: co dziś uznajemy za jakość, sens i wartość wydarzenia, a co za jego koszt — finansowy, środowiskowy, organizacyjny i społeczny. Rozmowa dotyczyła więc nie tylko ekologii w wąskim znaczeniu, lecz także modeli pracy, sposobów korzystania z zasobów, mobilności artystów, odpowiedzialności kuratorskiej, lokalnej infrastruktury oraz trwałości niezależnych scen.
Jedną z głównych osi panelu było napięcie między mobilnością a lokalnością. Uczestnicy zastanawiali się, czy dawny model prestiżu, oparty na sprowadzaniu artystów z zewnątrz, dużej skali i myśleniu kategorią zasięgu, nadal pozostaje oczywistą miarą wartości. W rozmowie powracała myśl, że przez lata sama mobilność była traktowana jako znak sukcesu: im dalej, bardziej międzynarodowo i spektakularnie, tym lepiej. Panel pokazał jednak, że ten model ulega zmianie. Coraz większe znaczenie zyskuje nie sama odległość, z której przyjeżdża artysta, lecz sens spotkania, jakość programu, zakorzenienie wydarzenia w lokalnym środowisku i zdolność do budowania ciągłości.
Maciej Szkudlarek zwrócił uwagę, że jeszcze kilka lub kilkanaście lat temu zaproszenie artysty z zagranicy mogło samo w sobie nadawać wydarzeniu prestiż, podczas gdy program oparty na lokalnych twórcach bywał postrzegany jako mniej istotny. Z jego perspektywy ta hierarchia wyraźnie się zmieniła. Lokalność przestała być traktowana jako ograniczenie, a zaczęła funkcjonować jako realny zasób: artystyczny, społeczny, infrastrukturalny i organizacyjny. Wydarzenia tworzone lokalnie mogą dziś osiągać wysoki poziom jakości, jeśli wynikają z mocnego konceptu, sprawnego zaplecza, zaufania do środowiska i świadomie zaprojektowanego doświadczenia.
Ważnym wątkiem była także krytyka standardowego modelu koncertowego opartego na konsumpcji, barze i jednorazowym uczestnictwie. Uczestnicy panelu mówili o zmęczeniu formatem, w którym odbiorca przychodzi, kupuje napój, „zalicza” koncert i wychodzi. Zamiast tego coraz większe znaczenie mają wydarzenia projektowane jako doświadczenie: sytuacja słuchania, przestrzeń spotkania, moment zanurzenia, rytm obecności, swoboda uczestnictwa i relacja z miejscem. W tym sensie kultura niskoemisyjna została powiązana nie tylko z ograniczaniem transportu czy zużycia materiałów, ale także ze zmianą tempa i sposobu uczestnictwa w kulturze.
Anna Sęk wprowadziła do rozmowy perspektywę stałej, oddolnej przestrzeni kultury. Na przykładzie Morskiej 34 mówiła o tym, że prowadzenie miejsca samo w sobie może być praktyką niskoemisyjną. Stała przestrzeń oznacza dostęp do lokalnej infrastruktury, sal, sprzętu, zaplecza i ludzi, bez konieczności każdorazowego przewożenia wyposażenia, budowania sceny od zera czy wynajmowania wszystkiego na zewnątrz. Taki model pracy ogranicza ruch, zakupy, odpady i koszty, a jednocześnie wzmacnia lokalne środowisko. Kultura „koło domu” okazała się w panelu jednym z najważniejszych pojęć: nie jako gest zamknięcia się lokalnie, lecz jako sposób racjonalnego korzystania z tego, co już istnieje.
Ten wątek pokazał, że niskoemisyjność w kulturze często wynika z praktyki codziennego zarządzania zasobami, a nie z dodatkowych, kosztownych procedur. Oddolne inicjatywy, które działają w ograniczonych budżetach, często z konieczności korzystają z rozwiązań bardziej ekologicznych: współdzielą sprzęt, używają istniejących przestrzeni, pracują na zasobach członków i członkiń stowarzyszeń, ograniczają produkcję nowych elementów, minimalizują transport i budują wydarzenia w ramach lokalnej sieci współpracy. Panel pokazał, że to, co bywa traktowane jako ograniczenie finansowe, może stać się źródłem bardziej odpowiedzialnego modelu produkcji.
Kuba Niewiński rozwinął temat jakości jako doświadczenia, a nie przeprodukowania. W jego wypowiedziach wybrzmiała myśl, że miarą dobrej produkcji nie musi być kolejna ciężarówka sprzętu, najbardziej rozbudowany system techniczny czy zagraniczny line-up. Ważniejsze może być to, czy wydarzenie ma własny koncept i czy potrafi zaproponować odbiorcom coś więcej niż standardowy koncertowy schemat. Jakość została więc opisana jako umiejętność budowania atmosfery, przewidywania procesu produkcyjnego, prowadzenia publiczności przez doświadczenie i tworzenia sytuacji, która zostaje w pamięci nie dzięki skali, lecz dzięki spójności.
Szczególnie istotne było przeciwstawienie efektu „wow” rozumianego jako spektakl i efektu „wow” wynikającego z dobrego użycia dostępnych zasobów. W rozmowie kilkukrotnie powracała myśl, że rezygnacja z nadprodukcji nie musi oznaczać rezygnacji z ambicji. Przeciwnie: ograniczenia mogą wymuszać bardziej precyzyjne decyzje, lepszą pracę z przestrzenią i większą koncentrację na tym, co naprawdę działa. W takim ujęciu ekologiczna produkcja nie jest uboższą wersją pełnej produkcji, lecz innym sposobem myślenia o wydarzeniu.
Ajka Walencik wniosła do panelu perspektywę formatu opartego na uważności i spowolnieniu. Opisując słuchanie receptywne jako całonocny, plenerowy festiwal ambientu i eksperymentu, mówiła o sytuacji, w której publiczność może wejść w wydarzenie na własnych zasadach. Zamiast presji uczestnictwa, kolejek, intensywności i konieczności konsumowania kolejnych punktów programu, pojawia się możliwość położenia się na trawie, odpoczynku, słuchania, wyjścia i powrotu. To ważny aspekt kultury niskoemisyjnej w sensie szerszym: nie tylko mniej transportu i mniej odpadów, ale też mniej presji, mniej nadmiaru, mniej przymusu intensywności.
W tym kontekście panel poruszył również temat dostępności i otwartości. Przykład przypadkowego spotkania publiczności plenerowej z eksperymentalnym występem wokalnym pokazał, że kultura wymagająca nie musi być zamknięta w specjalistycznej bańce. Jeśli wydarzenie odbywa się w przestrzeni otwartej, przyjaznej i niehierarchicznej, może dojść do kontaktu między różnymi grupami odbiorców. Paneliści mówili o spotykaniu publiczności „tam, gdzie ona jest” — nie poprzez obniżanie jakości artystycznej, lecz poprzez tworzenie warunków, w których odbiorca może wejść w nieznane doświadczenie bez poczucia przymusu lub wykluczenia.
Emrys Kot wprowadziła do rozmowy perspektywę młodszych inicjatyw kuratorskich i pytanie o to, czy międzynarodowość nadal pozostaje automatycznym znakiem prestiżu. W jej wypowiedziach wybrzmiało, że zagraniczność wciąż może mieć znaczenie, ale nie jako wartość sama w sobie. Programowanie nie polega na sprowadzaniu „najbardziej prestiżowych” nazwisk z Zachodu, lecz na szukaniu najciekawszych praktyk — lokalnych i międzynarodowych — oraz na zachowaniu równowagi między tym, co przychodzi z zewnątrz, a tym, co wyrasta z lokalnej sceny. W ten sposób panel przesunął rozmowę z pytania o prestiż w stronę pytania o sens zaproszenia, relację i rzeczywistą wartość artystyczną.
Ważnym elementem dyskusji była krytyka hierarchicznego myślenia o centrum i peryferiach. Pojawiła się refleksja, że dawne przekonanie o wyższości tego, co zagraniczne lub zachodnie, stopniowo traci siłę. Uczestnicy wskazywali, że polskie i lokalne środowiska często nie mają już powodu, by definiować się przez kompleks zapóźnienia. Równocześnie rozmowa nie negowała wartości międzynarodowych kontaktów. Chodziło raczej o zmianę perspektywy: od „gonienia Zachodu” do horyzontalnej wymiany między środowiskami, które mają własne zasoby, kompetencje i język artystyczny.
Panel pokazał również, że lokalność może mieć wymiar sieciowy, a nie wyłącznie geograficzny. Maciej Szkudlarek mówił o miejscach, w których istnieje aktywne środowisko i które dzięki temu stają się ważnymi punktami na mapie niezależnej kultury, nawet jeśli nie są dużymi metropoliami. W takim modelu istotne są nie tylko największe miasta i największe instytucje, ale także mniejsze ośrodki, w których działają konkretni ludzie, przestrzenie, publiczność i praktyki współpracy. To myślenie dobrze łączy się z niskoemisyjnością: zamiast stale importować gotowy prestiż, można budować sieci wymiany oparte na realnych relacjach i lokalnych kompetencjach.
Druga część rozmowy mocniej skupiła się na praktycznych strategiach ograniczania presji na środowisko. Kuba Niewiński mówił o pracy przy instalacjach, scenografii i elementach przestrzennych wydarzeń. Wskazał, że w produkcji Stref Czasowych ważne jest unikanie wytwarzania nowych materiałów, jeśli można wykorzystać elementy już istniejące. Przykładem była współpraca z Gdynia Design Days i możliwość korzystania z magazynów, w których znajdują się obiekty lub materiały z poprzednich realizacji. Nadawanie im nowego życia ogranicza odpady, zmniejsza koszty i pozwala budować bardziej świadome środowiskowo wydarzenia.
Ajka Walencik podsumowała ten kierunek bardzo praktycznie: im mniej niepotrzebnego ruchu, zakupów i nowych produkcji, tym mniejsza emisyjność. Pożyczanie leżaków zamiast kupowania nowych, korzystanie z istniejącej polany, szukanie materiałów z drugiego obiegu, używanie zastanej infrastruktury — wszystkie te decyzje jednocześnie ograniczają koszty, ilość odpadów, ślad węglowy i czas pracy. Panel pokazał, że ekologiczne rozwiązania nie muszą być dodatkiem do produkcji. Mogą być po prostu rozsądną metodą organizacji wydarzenia.
Emrys Kot dopowiedziała ten wątek z perspektywy Luxferów, wskazując na wykorzystanie istniejącej sali i rezygnację z budowania sceny tam, gdzie nie było to konieczne. Ten przykład dobrze pokazuje jedną z najważniejszych konkluzji panelu: efekt artystyczny nie zawsze wymaga mnożenia środków. Czasem silniejsze doświadczenie powstaje właśnie dzięki umiejętnemu odczytaniu przestrzeni, przyjęciu jej ograniczeń i przekształceniu ich w element języka wydarzenia. Zastana infrastruktura nie jest wtedy kompromisem, ale punktem wyjścia dla nowej jakości.
Szczególnie mocno wybrzmiał wątek współdzielenia zasobów. Paneliści mówili o Trójmieście jako środowisku, w którym istnieje praktyka wzajemnej pomocy: pożyczania kabli, mikrofonów, sprzętu, obecności na wydarzeniach innych organizatorów i wspierania inicjatyw nawet wtedy, gdy są równoległe lub wymagają dodatkowego wysiłku. Ten model opiera się bardziej na synergii niż konkurencji. W kontekście kultury niskoemisyjnej jest to istotne, bo współdzielenie zasobów ogranicza konieczność zakupów, transportu i dublowania infrastruktury, a jednocześnie wzmacnia relacje społeczne w środowisku.
W panelu pojawił się także krytyczny głos z publiczności, dotyczący finansowania, edukacji muzycznej i trudności organizowania wydarzeń w mniejszych miejscowościach. Ten głos poszerzył rozmowę o ważny kontekst: lokalność i oddolność nie rozwiązują automatycznie problemów systemowych. Brak środków, nierówny dostęp do kultury, słaba edukacja muzyczna i niepewność frekwencji pozostają realnymi barierami. Odpowiedzi panelistów nie unieważniały tych problemów, ale pokazały, że właśnie dlatego tak ważne są trwałe relacje, lokalna infrastruktura, granty, współdzielenie zasobów i konsekwencja działania. Kultura niskoemisyjna nie oznacza więc idealistycznej wizji bez kosztów, lecz bardziej świadome zarządzanie tym, co dostępne.
W rezultacie panel przedstawił kulturę niskoemisyjną jako praktykę odpowiedzialności produkcyjnej. Odpowiedzialność ta obejmuje decyzje o tym, gdzie odbywa się wydarzenie, skąd przyjeżdżają artyści, co trzeba wyprodukować, co można pożyczyć, jak użyć istniejącej przestrzeni, jak projektować doświadczenie publiczności i jak budować lokalne zaplecze zamiast jednorazowego efektu. Ekologia została tu połączona z ekonomią, logistyką, relacjami społecznymi i jakością artystyczną.
Dyskusja dobrze pokazała, że współczesna produkcja kultury może być bardziej ekologiczna nie przez zmniejszenie ambicji, ale przez zmianę kryteriów jakości. Zamiast pytać wyłącznie o liczbę nazwisk, zasięg, skalę techniczną czy spektakularność, panel proponował pytania o trwałość, sens, relacje, zaplecze, możliwość kontynuacji i realny wpływ na lokalne środowisko. W tym sensie rozmowa była nie tylko omówieniem praktyk niskoemisyjnych, ale także refleksją nad dojrzewaniem niezależnej kultury do bardziej odpowiedzialnych modeli pracy.
Wydarzenie realizowane było w ramach projektu „Ślad / Rezonans”, finansowanego ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) oraz Unii Europejskiej – NextGenerationEU.
Pełna galeria zdjęć: koncerty premierowe, praca studyjna, panele dyskusyjne
Materiały do pobrania


















































